Z dzieckiem na kolanach 2016

Czas spędzony z dzieckiem to czas kiedy budujemy z nim więź. To czas którego nigdy nie nadrobimy. Te pierwsze lata to czas kiedy jesteśmy najważniejsi dla naszych dzieci. Za kilka lat ważniejsi będą koledzy, otoczenie. Warto zadbać żeby w tych najwcześniejszych latach zbudować bezpieczną więź z dzieckiem.

Trudno powiedzieć co zrobić aby pogłębiać tą więź. W każdej rodzinie będzie to wyglądało inaczej. Jedną z możliwości są zabawy. Kreatywne zabawy. Nie włączenie bajki i danie tabletu. Niekoniecznie muszą to być drogie interaktywne zabawki. Najlepszą interaktywną zabawką są rodzice. Dzięki temu dbamy o prawidłowy rozwój dziecka i o tworzenie się więzi.

Czasami rodzice nie wiedzą jak odnaleźć się w nowej rodzicielskiej drodze. Nie mają pomysłów na zabawy które będą wspierały rozwój dzieci.

10 września w niepublicznym przedszkolu Mali Bohaterowie zagościły panie z Instytutu Małego Dziecka z Poznania. Poprowadziły one zajęcia dla dzieci w dwóch grupach wiekowych. Pokazały wiele ciekawych zabaw dla dzieci. Okazało się, że najlepsze zabawki mamy zazwyczaj w zasięgu ręki, albo możemy je sami wykonać. To wcale nie grająco wibrujące kosztujące fortunę zabawki o które dba sztab specjalistów od marketingu najbardziej interesują dzieci. Dzieci potrafią dużo czasu spędzić bawiąc się czymś zupełnie niepozornym. Wiele z uczestniczących dzieci pierwszy raz w życiu miało do czynienia z soczewicą – surową, twardą. Wydawałoby się zupełnie im do niczego nie potrzebną. Wystarczy dodać do tego jeszcze pojemniki metalowe, najlepiej różne i łyżkę i mamy dziecko szczęśliwe przez całkiem przyzwoity czas. Soczewica uderzająca o ścianki naczyń wydaje przeróżne odgłosy, dotykanie jej rączkami a czasami nawet stopami zapewnia im nowe doznania.

Bardzo zaciekawiły dzieci piórka opadające na nie. Tak lekkie że prawie nie czuje się ich jak opadają na policzki, tak lekkie że wystarczy lekko dmuchnąć, a piórko wysoko leci tylko po to aby za moment znowu zacząć opadać.

Poza różnymi aktywnościami dla dzieci była możliwość aby dzieci same odkrywały kąciki tematyczne w których znajdowało się wiele atrakcyjnych zabawek, które na pewno będą dla wielu rodziców inspiracją do zagospodarowania pokoju ich pociech.

W pewnym sensie był również fitness dla rodziców 😉 Tak robienie samolociku dzieciom jest dla nich ekstra atrakcją, a dla rodziców niezłym wyczynem, szczególnie dla tych których dzieci były trochę cięższe 🙂

Podczas przerwy miałam okazję lepiej poznać przedszkole. Zachwycił mnie przedszkolny ogródek w którym przedszkolaki hodują różne warzywa.

Dla starszych dzieci również było dużo niecodziennych atrakcji. Ryż do przesypywania i to w dodatku żółty.

Półkula do bujania się kusiła nawet dorosłych. Właściwie niejeden z rodziców marzył o tym aby przez chwilę stać się dzieckiem i ukradkiem testowali atrakcje przeznaczone dla dzieci. Jednak finał sprawił że rodzice całkiem zapomnieli że coś może im nie wypadać. Masa boraxowa podbiła serca wszystkich, a możliwość zabrania jej do domu spowodowała zachwyt dzieci i lekkie przerażenie rodziców.

Zapraszam na relację Mamy za miastem 🙂

Anna Ignasiak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.